Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kas Kryst. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kas Kryst. Pokaż wszystkie posty

My Favourite Polish Fashion Designers


wtorek, 3 lutego 2015

Hi ;)

     I would like to share with you a list of my favorite designers and artists working in fashion.This is a subjective ranking, guided with my taste, my requirements to designers, but also private feelings and personal knowledge of their work. More about you can read in Polish, or you can use a translator on the right --->

     Na początek chciałbym Was przeprosić za osłabioną aktywność z mojej strony - za opóźniony post, za to, że nie odwiedzam Was na blogach. Jestem w trakcie zaliczania studiów i przygotowywania się do obrony, a dodatkowo post ten zabrał mi sporo czasu - pisałem go kilka dni w przerwach od nauki, dlatego pojawia się dopiero ponad tydzień po ostatnim. 
     Chciałbym się z Wami podzielić bardzo subiektywną listą moich ulubionych projektantów, krawców i twórców działających w modzie. Zestawiłem ich w kolejności do najlepszego, dzięki czemu ciekawiej będzie Wam czytać ten post. Podkreślam, że jest to subiektywny ranking, kierowałem się swoim gustem, swoimi wymaganiami wobec projektantów, ale również prywatnymi odczuciami i osobistą wiedzą na temat ich funkcjonowania. Innymi słowy, moją świadomość o ich twórczości, budują również prywatne doświadczenia, dzięki czemu stworzyłem tę listę bardzo szczerze. Uprzedzam też, że słowem kluczowym tekstu jest 'kreatywność', bo właśnie tego wymagam do dobrego projektanta, a dzisiejsza ekipa kreatywność ma w małym palcu. Nie zaświadczam, że jest to siedmiu najlepszych twórców, tylko moich ulubionych. Nie zaświadczam również, iż jest to sztywne zestawienie, ponieważ o pewnych genialnych projektantach nie zawsze pamiętam na zawołanie, a nie sprawdziłem wszystkich krajowych twórców. Jest to spontaniczna, elastyczna lista projektantów, których z całego serca chciałbym Wam po prostu polecić.
 




Zaczynamy!! Po kliknięciu na powiększone nazwy marek i nazwiska projektantów przeniesie Was do ich stron.







     Odliczanie zaczynam od Boli, czyli Oli Bajer, która moje serce skradła szczególnie swoją ostatnią kolekcją zaprezentowaną podczas minionej edycji łódzkiego fashion weeku (TU zobacz mój komentarz). Bola bawi się materiałem, tworzy proste formy z ciekawymi urozmaiceniami (jak płaszcz z futrzanym pasem, czy złote nadruki). Nie boi się kolorów, jej kolekcje są bardzo spójne, a kreatywność prowadzi ją w dobrą stronę. Do tego przy dobrych okazjach można kupić jej projekty bardzo tanio. Nie zawsze jest to w moim stylu, ale trzymam za nią kciuki, mam nadzieję, że dalej będzie się tak prężnie rozwijała.








fot. robertkuta.com, instagram.com/robertkuta,  Arcadius Mauritz

     Robert Kuta jest człowiekiem zagadką, do tego stopnia, że boję się, iż dotrze do tego posta. Dlaczego? Bo zabronił korzystania z jego materiałów. Myślałem o tym, by go nie uwzględniać w tym poście, ale świat musi go znać. Ja długo nie wiedziałem kim jest, i żałuję, dlatego chciałbym pokazać Wam choćby jego prace. Rysuje i szyje proste, ale ciekawe formy, grafiki, symbole. W banalny i stary jak świat motyw serca Kuta potrafi tchnąć nowe życie. Rzadko projektuje swoje ubrania, częściej zajmuje się sztuką ogólnie pojętą. Projekty tworzy na zlecenie innych projektantów i marek odzieżowych. Pamiętacie genialną kolekcję Gosi Baczyńskiej, którą skomentowałem ostatnio TUTAJ? Nadruki na ubraniach zaprojektował właśnie Kuta. Nie będę wymieniał wszystkich marek, z którymi współpracował, muszę wspomnieć jednak o Shabatin. Marka stworzona przez Ewę Szabatin, którą lubię, oferuje bardzo dużo ubrań, przedstawiających nadruki Roberta Kuty. Tworzą razem zgrany duet i muszę przyznać, że efekty są świetne. Ten Pan jest prawdziwym artystą, a kreatywność to jego drugie imię.









     Najpopularniejszy i najbardziej komercyjny projektant w dzisiejszym rankingu. Jego ostatnią kolekcję opisywałem już Wam TU oraz TU, dlatego nie będę się powtarzał. Powiem tylko, że jest bardziej klasyczny, od pozostałych twórców w rankingu, ale przy tym jego projekty mają wiele klasy i elegancji. Nie brakuje im jednak odważnych rozwiązań, bowiem projektant ten, świadomością trendów modowych, wyprzedza o krok większość swoich kolegów po fachu. Jest świadomy rynku i świetnie potrafi znaleźć kompromis w swoich kolekcjach, zaspokajając potrzeby szerokiego grona odbiorców. Nie odkrywamy u niego ameryki, na próżno szukać innowacyjnych form, ale jest odważny, co przejawia głównie materiałem, kolorami i detalami. Sięga po to, po co większość w naszym kraju by nie sięgnęła. Zdecydowanie mój ulubiony projektant z naszej krajowej czołówki.









     Kasiulka jest królową czerni i większość z nas dobrze o tym wie. Z każdą kolejną kolekcją udowadnia, że jest bardzo dojrzała, świadoma swojego stylu, a w jej rękawie asy czują się świetnie. Dziś króluje słowo 'kreatywność', a zatem z czym kojarzy nam się ten rzeczownik? Moje pierwsze skojarzenie to coś kolorowego. W końcu kolory i rzeczy kolorowe zazwyczaj nie są banalne. Kas Kryst udowadnia, że kreatywność to również nowoczesna forma, pomysł na zestawienia, mieszanie intrygujących tekstur, świadomość jakości materiałów i uszycia. Można być kreatywnym, tworzyć piękne rzeczy i inspirować, nie włączając w to całej palety barw. Na próżno w jej kolekcjach szukać zbędnych elementów, przerysowanych zdobień, przerostu formy nad treścią. Tworzy ubrania, które wyglądają tak, jakby pracował nad nimi cały sztab ludzi, dbający o najmniejszy szczegół. Zarówno na zdjęciach, jak i na żywo jej ubrania zdają się mieć wielką klasę, dodają właścicielowi pewności siebie. Kas Kryst to przede wszystkim wysoka jakość i piękno, którego chyba nie jestem w stanie zdefiniować. Jej dojrzałość i konsekwencja według mnie przewyższa wszystkich pozostałych projektantów, których dzisiaj zestawiłem. W pewnej swojej definicji istnienia, w pewnej nieokreślonej dziedzinie Kas Kryst jest najlepsza, bezkonkurencyjna w Polsce, a może i na świecie. To jest po prostu, jak już kiedyś napisałem, odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu.









     Wchodzimy na podium. Tego projektanta przedstawiałem Wam już wiele razy. Wiem, jak wiele pasji wkłada w to co robi, a efekty oczywiście warte są wszelkiego wysiłku. Ma swój styl, który jest spójny i charakterystyczny, chociaż wciąż eksperymentuje. Jego aktualna twórczość odbiega od tego, co prezentował nam kilka sezonów temu, jednak niezmiennie od samego początku jest kreatywny. Nie boi się kolorów, ale często zestawia ich mniej, co potęguje efekt spójności. Jego projekty dodają wiele elegancji, ale ich niebanalna forma łączy praktyczność z ekstrawagancją. Do tego jest przemiłym człowiekiem, dostosowuje się bardzo do klienta. Co sezon jestem szalenie ciekawy, jak będzie wyglądała jego najnowsza kolekcja.









     Duet, który uwielbiam. Król i królowa łódzkiego fashion weeku. Król i królowa zabawy modą. Król i królowa kreatywności. Działają w duecie i osobno, ale ponieważ identyfikuję ich jako jeden podmiot, postanowiłem opisać ich i pokazać wspólnie. Modą zajmują się z pasji, jest to ich forma ekspresji, zarobek schodzi na drugi plan (przynajmniej biorąc pod uwagę żałosną świadomość polskich klientów). Mistrzowie sitodruku, wycinanych form, geometrycznych tekstur. Nie są tak elastyczni wobec klienta, jak projektant na poprzednim miejscu, ale rekompensuje to ich niesamowita wyobraźnia. Gdybym tylko zaczął zarabiać (bo w obecnej sytuacji jeszcze przez chwilę nie pracuję), to z pewnością wypełniałbym szafę ich arcydziełami. Są dość krytycznie postrzegani w Polsce, ale nasz kraj nie ma wyobraźni modowej, dlatego zasilam dość wąskie grono fanów ich twórczości. Mam nadzieję, że ktoś z Was jeszcze się dołączy ;)









     Na samym szczycie rankingu uplasował się młody projektant mieszkający w Krakowie - Maciej Redo, który pozornie nie powinien powędrować aż tak wysoko. Znamy się internetowo, udało mi się również wypożyczyć jego ubrania do sesji, co mnie ogromnie cieszy i aktualnie znajdują się one w moim pokoju. Dlaczego zatem napisałem, że z pozoru nie powinien zająć pierwszego miejsca? Nie jest tak doświadczony, a jego projekty mogą wydać się mniej profesjonalne. Tu wspomnę o pewnym minusie, za który Maciej mnie zabije, ale znamy się, a ja chciałbym być szczery. Mianowicie jakość ubrań na żywo jest niestety trochę gorsza od tej na zdjęciach. Na zdjęciach mocniejszy kontrast pięknie podkreśla kolory, a sama jakość uszycia i wykończenia świadczy o tym, że Maciej ma przed sobą jeszcze długą drogę do perfekcji, ale... za to właśnie kocham jego twórczość. Chłopak ze świetnymi pomysłami, ogromną wrażliwością i kreatywnością spełnia się, mimo ograniczonych możliwości, funduszy i z ciągle rozwijającym się talentem krawieckim. Znam historię niektórych projektów i jestem pod ogromnym wrażeniem tego, w jaki sposób sobie radzi, jakie materiały wykorzystuje. To właśnie jest dla mnie definicja kreatywności. Tworzenia pięknych rzeczy z niczego. Nie boi się kolorów, wręcz wykorzystuje te trudne, mocne, odważne. Każdy projekt łączy cechy elegancji, odwagi, ekstrawagancji, ale to wciąż są wygodne ubrania na co dzień. Nie jest spójny, ale to dlatego, że szyje to na co ma ochotę. Działa pod wpływem inspiracji, luźnych pomysłów, ale również aktualnie dostępnych materiałów. Szyje zazwyczaj po jednej sztuce każdego modelu, co nadaje jego ubraniom limitowanego charakteru, unikalnego przekazu. Artysta bowiem nigdy nie tworzy dwóch identycznych dzieł. Robi coś co sprawia mu radość najlepiej jak potrafi, a przy okazji może urzec tym choćby mnie. Prawdziwa pasja dodaje skrzydeł. Życzę mu by w przyszłości ubierał duże grono indywidualistów, a sobie życzę szafy wypełnionej jego przyszłymi kolekcjami.

 
     Tu rodzi się puenta całego rankingu, mianowicie bycie kreatywnym nie oznacza dużych sum zarobionych na sprzedaży ubrań, nie oznacza też sztabu ludzi pracujących nad jednym projektem. Kreatywność nie jest również zależna od ilości lajków, fanów. To nie jest byle dziwactwo, które się uszyło, kolejna dopracowana suknia balowa, piankowa spódnica z koła albo śmieszny napis na bluzie. Według mnie kreatywny człowiek jest w stanie ze smakiem i wyobraźnią bawić się kolorem, fakturą, teksturą, formą. Zaskakuje i wzbudza emocje. Tak jak malarz przelewający na płótno swoją ekspresję, jak poeta zapisujący w wierszach swoje przemyślenia, projektant powinien wyrażać projektami siebie. Gdyby projektanci mniej dostosowywali się do szarych klientów, skupiając się bardziej na potrzebie wyrażania siebie, każdy miałby swoje grono odbiorców. Bylibyśmy otwarci na różnorodność, nie odrzucałby nas ktoś ekstrawagancko ubrany, bo to by był nasz wybór. Niestety w Polsce ulica nie kreuje mody, jest hermetycznie zamkniętą obłudą, która nie dopuszcza do siebie rozwoju. Przez to projektanci często rezygnują z kreatywności, która się nie sprzedaje na rzecz bestsellerowych bawełnianych kolekcji. Niemniej, moim zdaniem, taki projektant nie ma prawa nazywać się kreatywnym, bowiem ktoś kto ma niski poziom (choćby świadomie rezygnując z rozwoju) jest zwyczajnie na poziomie dalekim od godnego pochwały. Dla przykładu - gdybym piekł ciasta, smaczne i wymyślne, ale ludzie woleliby tańsze i zwyczajne miałbym dwie opcje do wyboru. Piec dalej po swojemu, ale mniej na tym zarabiać, albo piec pod gust ludzi nędzne 'smakołyki'. Druga opcja zaspokoiła by klientów i mój portfel, jednak ludzie nie mieliby szansy przekonać się do lepszej jakości, poziom nigdy by nie wzrósł, a ja nie mógłbym określać siebie mianem dobrego cukiernika. Owszem, miałbym talent i byłbym zdolny, ale nawet specjalnie obniżając swój poziom, wychodząc na przeciw niskim wymaganiom byłbym po prostu słabej jakości cukiernikiem, bo moje produkty byłyby słabe. Tak, dość zawile, podsumowałbym puentę mojego zestawienia.
     Jak pisałem, jest to subiektywna i bardzo elastyczna lista, dlatego możliwe, że za jakiś czas ponownie przygotuję taki ranking, który będzie się różnił od dzisiejszego. Mam nadzieję, że byłem dość konstruktywny i zrozumiały, bo uczelnia pozbawia mnie sukcesywnie sporej dawki energii. Komentujcie szczerze ;)


W wolnej chwili dodam źródła zdjęć i fotografów. Niestety goni mnie praca inżynierka. Pozdrawiam.



FashionPhilosophy Fashion Week Poland October 2014 2/2 Private Post


wtorek, 4 listopada 2014

Hi ;)

I love fashion events! Alhough I mention that very often, I’d like to show you what’s the most important about blogging to me. Opportunity to meet people I adore, follow and admire, and even though fashion world sometimes may be fake or pretentious I still love the way I can meet you all there.

Reputation of FashionPhilosophy Fashion Week Poland is always huge. It’s worth saving time and money to be there. Unfortunately, standard of this event slightly goes down. In my opinion you can meet fewer people and fewer of those who are actually dressed nicely. The standard in national events makes me focus on one thing. If abroad a really well dressed person gets the whole attention and in Poland It is a guy with a trolley on his head or wearing a pink condom costume, then I have nothing more to say.

Collection and show also loose quality, although my love to Odio&Pieczarkowski duet, Jarosław Ewert, Kas Kryst or Bajer Oli Boli became stronger after this edition. I think they keep our national class.

I had a great fun during this edition, I'm going to support our fashion week, even if not perfect It’s still our holiday. I hope I’ll get another opportunity in six months to make my opinion more constructive.
Maybe FW will focus on people who really put something in a way of considering fashion rather than on a guy with sack of urine in his hand. Anyway it was a great time, love FW.



Uwielbiam, ponad wszystko uwielbiam eventy modowe! Wiem, że wspominam o tym zbyt często, ale chcę Wam przekazać co dla mnie jest w bloggowaniu na maxa najważniejsze. Mianowicie jest to możliwość spotkania z ludźmi, których kocham, wielbię, śledzę, podziwiam, ale również tych których poznaję dopiero przy okazji wydarzenia. Podoba mi się atmosfera, pokazy, możliwość podziwiania kolekcji na żywo. Okazja do zainspirowania kimś swoją stylizacją. Z drugiej strony doskonale zdaję sobie sprawę, że świat mody jest fałszywy i są wśród moich znajomych osoby niegodne zaufania. Mimo to ja i tak wielbię możliwość spotkania wszystkich tych ludzi.

Na całe szczęście na radość ze spotkań nie ma wpływu poziom wydarzenia. Znaczenie FashionPhilosophy Fashion Week Poland jest zawsze ogromne. Warto poświęcić czas i pieniądze by znaleźć się na rodzimym tygodniu mody, co nie zmienia faktu, że poziom niestety spada. Moim zdaniem można tam spotkać coraz mniej dobrze ubranych ludzi. Poziom wydarzenia w kraju zwraca moją uwagę na jeden zasadniczy fakt. Jeśli za granicą uwagę przykuwają dobrze ubrane osoby, a w Polsce Pan Witkowski z wózkiem na głowie oraz chłopak przebrany za różowego kondoma (z całym szacunkiem dla Tomasza, który jest świetnym artystą, ale nie jest to Halloween tylko święto miłośników mody) to ja nie mam nic więcej do powiedzenia.

Pokazy i kolekcje również tracą na wartości, chociaż moja miłość do duetu Odio&Pieczarkowski, Jarosława Ewerta, Kas Kryst, czy Bajer Oli Boli zdecydowanie wzmocniły się po tej edycji. Uwielbiam ich i myślę, że tacy projektanci jak oni ratują klasę i renomę naszych rodzimych twórców.

Bawiłem się świetnie podczas tej edycji, zamierzam wspierać nasz tydzień mody, bo chociaż nie wypadł on teraz najlepiej to jest genialnym świętem dla nas. Liczę zatem na akredytację za pół roku, a wtedy faktycznie będę mógł się wypowiedzieć bardziej konstruktywnie. W końcu cóż mogę powiedzieć o kolekcjach skoro muszę je oglądać zza głów ludzi siedząc w odległych rzędach. Mam nadzieję, że FW przemyśli jacy goście są najcenniejsi - Ci z moczem w ręku lub poprzebierani, czy ktoś kto wnosi do Polskiej mody chociażby innowacyjne spojrzenie na sposób ubierania się. Tak czy inaczej bawiłem się dobrze.



fot. Michał Marcjanik dla Łódź Looks

z Sylwią i Krisem   fot. Mr. Faceles

z Ewą i Ewą    fot. Łódź Looks



wywiad udzielam wraz z Agnieszką
oba zdjęcia zrobione przez Kasię Filipczak



z Asiulką

z Anią i Adrianną

 z Moniką

 z Paris i Krisem






.................................................................................................................
My outfits:


fot. Michał Kmieć dla Łódź Looks

23.10 Thursday look:
Coat - nn
Poloneck - Next
Pants - Zara
Shoes - Zara
Bag - Nick-Nack
Hat - PolkaP
Eyewear - RayBan
Watch - StyleEntry
Bracelet -Zubiro.com





24.10 Friday look:
Suit - Wicked
Shoes - Zara
Paper Bag - Acne Studio
Notebook - Perfois





fot. Łódź Looks

25.10 Saturday look:
Suit - Odjio
Shoes - Rick Owens
Bag - Mateusz Jarmuła
Hat - nn





FashionPhilosophy Fashion Week Poland October 2014 1/2


piątek, 31 października 2014

Hi ;)

Last week was the 11th Fashion Philisophy Fashion Week Poland held in Łódź. Many fashion shows, a lot of interesting people and obviously a big holiday for me because as you already know, I love fashion events. I will write about the overall of the event in my next post. Today, however, I want to share with you my pictures and write few words regarding all fashion shows for the season spring/summer 2015. I know that the quality of the pictures is very low but I have no better camera right now. I'll try change it for the next Fashion Week.


W minionym tygodniu odbyła się w Łodzi 11 edycja Fashion Philosohpy Fashion Week Poland. Kilkadziesiąt pokazów, wielu ciekawych gości i jak zawsze moje wielkie święto, bo jak wiecie kocham eventy modowe. O poziomie i wrażeniach z całej imprezy napiszę w kolejnym poście, dziś jednak chciałbym Wam przestawić zdjęcia z pokazów na sezon wiosna/lato 2015, które miałem okazję zobaczyć, oraz krótki komentarz. Jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia, ale nie jestem aktualnie w posiadaniu dobrego sprzętu, postaram się natomiast przy następnej edycji przygotować lepszy aparat.




Nah-Nu - Troszkę nie moja bajka, ale podobała mi się spójność kolekcji, oraz odcienie niebieskiego, kobaltu. Dla odważnych, ale eleganckich kobiet, chociaż widzimy takie formy już po raz kolejny.



Katarzyna Łęcka - Delikatne materiały i kobiece kolory nadały ciekawego charakteru kolekcji. Sukienka w geometryczne wzory na zdjęciu po prawej świetnie pasuje na sezon wiosenno-letni.



Kędziorek - Na zdjęciach kolekcja wydaje się być jesienna i dość przewidywalna, ale szczegóły w materiale wykorzystanym w nadrukach to hit - zmienia ułożenie i kolor po dotknięciu! Zobacz TU!



Claudian Danna - Świetne, nowoczesne formy, sportowe, ale możliwe do wykorzystania na wiele sposobów. Tu nie widać, ale najbardziej urzekły mnie białe grube bluzy z naszytymi plastikowymi listkami ;)



Nuno Gama - widać, że południe Europy zawitało do Łodzi, a kolor i finezja w klasycznej męskiej formie przemawia chyba do wszystkich. Świetne są te spodnie po prawej.

P.AGE - nie jest to dokładnie mój styl, ale podobała mi się ta kolekcja, zestawienie z ciekawymi butami (w niektórych sylwetkach) i spójność. Odkryłem też, że pomarańcz, który uwielbiam ciekawie prezentuje się z brązem.



Karolina Marczuk - Kolorowo, świeżo, wiosennie. Polecam dokładne sprawdzenie kolekcji.



Klaudia Markiewicz - moja ulubiona kolekcja z pokazów Studio. Nowoczesna, świecąca, świetne materiały, genialne kopertówki, fajnie wykorzystany motyw żuka. Jak sama projektantka pisze symbolizuje on motyw vanitas (marność, przemijanie), a błyszczące kolory i materiały to piękno chitynowych pancerzyków. Świetny debiut ;)



Bajer Ola Bola - Uwielbiam ją od zeszłej edycji, teraz jednak pojawiło się więcej intensywnych kolorów i mocnych form. Kolekcja jest genialna!



Odio Tees & Jakub Pieczarkowski - Wiem, że zdjęcia tego nie oddają, ale to zdecydowanie najlepszy duet naszego Polskiego Fashion Weeku. Skradli moje serce trudną i odważną kolekcją w maju, a teraz obronili się jeszcze mocniej. Tak jak mówili w ostatnich wywiadach każda kolejna kolekcja jest lepsza od poprzedniej, a tym razem jest trochę bardziej przystępnie. Najbardziej uwielbiam drugą część kolekcji, gdzie kolory łączą się ze złotem i geometrią. Chyba najlepsza kolekcja tej edycji FW.



Malgrau - krój niektórych ubrań faktycznie mi się podobał, ale nie jestem adresatem tej kolekcji.



Natasha Pavluchenko - czarne lejące suknie, do nich długie naszyjniki i mamy księżniczkę wampirów. Na pewno kolekcja znajdzie spore grono zwolenników, ale przecież nie musi mi się wszystko podobać. Bo gdzie tu kreatywność i szaleństwo, których poszukuję u 'projektanta' - człowieka, który tworzy coś nowego? Na zdjęciach kolekcja prezentuje się pięknie i może Wy się skusicie na coś. Ja Wam polecam, po prostu nie jest w moim guście.



Łukasz Jemioł Basic - bardziej Basic niż Jemioł, ale sama myśl przewodnia i motywy pokazu 'Sex, Air, Love' bardzo mi się podobały. No i pojawił się piękny kobalt :)



Paulina Ptashnik - Paulinę uwielbiam od zeszłej edycji, kiedy motyw katastrofy w Czarnobylu w połączeniu z motywem miłości genialnie przeniosła na wybieg. Tym razem inspirowała się wiejskim klimatem i luźnym stylem, a określenie 'Słoma z butów' nabrało nowego, dosłownego znaczenia. Uwielbiam szczerze.



Kas Kryst - Pisałem Wam ostatnio, że jest to odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu. Poznałem ją osobiście podczas tej edycji wydarzenia, pokochałem i potwierdzam, że jest bardzo sympatyczna. Skupiając się jednak na kolekcji powiem, że mimo iż wierna jest czerni, ewentualnie wzbogaconej o biel to sama Macademian Girl nagrodziła jej kolekcję. Dlaczego? Bo jest bardzo dobrej jakości, kroje i formy nadają nieopisany szacunek, oraz majestat ubraniom. Innymi słowy detale kolekcji to mistrzostwo.



Acephala - Pierwsze skojarzenia gdy zobaczyłem jasne sylwetki, kroje, materiały, wiązania na plecach zapędziły mnie jednoznacznie w stronę szpitala psychiatrycznego. Szczegóły kolekcji jednak i detale są bardzo ciekawe, intrygujące, odważne. Sami projektanci piszą o tym, że chcieli 'histerię' potocznie przypisywaną historii medycyny wpisać w historię mody. Wszystko się fajnie łączy. Trzymam kciuki za debiutującą markę.



The Puppies - Jadąc na Fashion Week nie miałem zaproszenia na ten pokaz, czego żałowałem, ponieważ widziałem teasery kolekcji i wiedziałem, że jest dla odważnych modowo mężczyzn... czyli dla mnie prawda? Na szczęście gościłem na pokazie i nie żałuję. Kolekcja kontrowersyjna (figurki Matki Boskiej w kieszeniach), kolorowa, niebezpieczna. Nie podoba mi się chuligański styl, mocno sportowy i agresywny, ale przezroczyste żółte bomberki - wiecie jak ja kocham to wszystko z osobna, a co dopiero razem!



Aga Pou - projektantka podpatruje to co modne jest na wybiegach wielkich rodzimych marek i świetnie przenosi to do swoich kolekcji. Elegancko, z klasą, ale nowocześnie ubrana kobieta Paprockiego&Brzozowskiego, czy Przybylskiego. Takie jest moje subiektywne skojarzenie, pytanie tylko czy to dobrze, szczególnie, że im wychodzi to ciut lepiej.



Jarosław Ewert - uwielbiam tego Pana, spotykam się z nim i jego pracami częściej niż z innymi projektantami, zawsze Wam to relacjonując, i zawsze uwielbiam go jeszcze bardziej. Co prawda poprzeczkę postawiłem mu wysoką oczekując nowej kolekcji, przez co nie padłem na kolana, ale skradł już moje serce swoją twórczością i nie musi dla mnie już robić nic, a i tak będę go uwielbiał. Kolekcja tak czy inaczej jest świetna i przystępna, polecam.



Aleks Kurkowski - Czerń, tylko, sami widzicie, a znacie mnie i moje zdanie na ten temat. Przyznać jednak muszę, że pewne ubrania miały świetny krój i zdecydowanie wykorzystałbym pojedyncze artykuły w swoich stylizacjach. Liczę na kolor w kolejnych kolekcjach.



Michał Szulc - poprzednia kolekcja podobała mi się chyba bardziej, ale twórczość Szulca jest na dość wysokim poziomie (w Polsce) i trafia do szerokiej grupy konsumentów. Mi się podoba, nie jestem fanem, ale podoba.



Dawid Tomaszewski - Nie powinienem relacjonować tego pokazu, tym bardziej, że zdjęcia są mocno rozmazane, ale taką formę przedstawienia kolekcji warto Wam pokazać. Projektant mieszkający w Berlinie faktycznie wprowadził na Łódzki wybieg sporo świeżości. Niestety z powodów organizacyjnych nie widziałem całej kolekcji, dlatego nie chcę pisać więcej.